Zgodnie z sugestią jednej osób czytającej tego bloga postanowiłem pokazac Bilbao z praktycznej perspektywy. Oczywiscie wszystkie pokazane tu budynki zostały odwiedzone, ale warto zaznaczyc, że stanowią one jedynie marny procent wszystkich zabudowań w tym stylu :)
Lokalnie, epizodycznie, czyli bares de Arangoiti, zaledwie 3 metry od wyjścia z bloku. Nawet po prawej stronie widac kawałek moich drzwi. Jako, że mieliśmy źle ustawiony kanał sportowy, często korzystaliśmy z dobrodziejstw tych lokali :)

nieco szerzej, de Deusto
A to degustacja oraz po lewej, tym razem nie bar, ale "chińczyk na Blasie", który dzielnie pracując w soboty do późnych godzin nocnych, stanowił doskonałe, bo niemalże jedyne, miejsce zaopatrzenia w suchy prowiant
The Dubliners' , czyli wspomnień czar, gdyż tu odbyły się nasze pierwsze erasmusowe spotkania przy Guinessie
Kafe Antzokia - bezapelacyjny "beton" jeśli chodzi o otwartośc w dowolny dzień tygodnia o dowolnej porze dnia i nocy, jak również najczęstsze miejsce docelowe nocnych pielgrzymek z Casco Viejo :)
oraz vice lider, czyli Azkena
Bary standardowe, czyli często odwiedzane na Casco
I niestandardowe, jak chocby ta dawna...rzeźnia, a teraz miejsce schadzek anarchistów. Izar Beltz, czyli czarna gwiazda...
I wreszcie bary-dyskoteki o tematyce Erasmusa:
El Congreso, znany chociażby z zeszłorocznego Erasmusa
Titanio Bar
Flash Disco
(fotki niedługo)
Charol Disco
(fotki niedługo)
Residencia de estudiantes de San Fransisco :)
6 comentarios:
Zią, dzięki za uwzględnienie mojego głosu!
Bary wyglądają na kozak klimatyczne - przywodzą mi na myśl ś.p. Rybitwę (niech jej browar lekkim będzie/na zawsze w naszej pamięci!). Jest tak?
heh, niektóre przypominają z zewnątrz Rybitwe :) ale niestety mówimy o dwóch zupełnie różnych rzeczach, zarówno jeśli chodzi o klimat, jak i wolumen i woltaż serwowanych trunków
klimat, wolumen i woltaż ;)
Co znaczy "osasuna"? Tabernak to taverny, bary ma się rozumieć, tak?
Do kiedy jesteś w Hiszpanii?
osasuna, to "zdrowie" :) a także Osasuna Pamplona, klub taki. Wracam dokładnie w połowie lutego...
No właśnie, tak mi się z tym klubem skojarzyło.
Czemu wypowiadasz się anonimowo na własnym blogu?
Fajny cytat wykminiłem i trochę mnie to przerasta. Pomyślałem, że zapodam go tu, żeby zrzucić z siebie ten ciężar. Uwaga, daję:
Optymiści sądzą, że to jest najlepszy ze wszystkich możliwych światów. Pesymiści to wiedzą.
Powiedział: Oppenheimer (ten od bomby)
Dobre?
Publicar un comentario